Kiedy gra karze Cię za granie zbyt dobrze

Czasami nie warto grać dobrze. Kto wie co wymyślili twórcy, żeby ukarać cię za to, że jesteś zbyt skuteczny.

✔ NASZ DRUGI KANAŁ: https://www.youtube.com/tvgryplus

Znajdź też nas na:
Instagramie Jordana:
https://www.instagram.com/jordan.debowski/
Instagramie Michała: https://www.instagram.com/elessar90/
Instagramie PanaMateusza: https://www.instagram.com/tenpanmateusz/
Twitterze Arasza: https://twitter.com/araszperskibard
✔ FACEBOOK: https://www.facebook.com/tvgrypl

You might be interested in

Comment (226)

  1. przypomniała mi się gra armed with wings (chyba trzecia część)… Na końcu jest pojedynek w którym nie gramy własną postacią tylko bossem… Przerąbane…

  2. Ale, że nie było wzmianki o lidze legend? Ja rozumiem, że to niewdzięczna gówno gra, ale to co z niej teraz zrobili to tragedia

  3. Kingdom Come Deliverance, pierwszy quest obrabowanie młynarza czy kogo tam, perfekcyjna akcja, tak, że nikt się nie zorientował, a ja zyskałem itemy na sprzedaż niczym gołodupiec Geralt. Do czasu, gdy pierwszy lepszy randomowy encounter ze strażą, spowodował wykrycie mego przekrętu. Xd wyłączyłem grę i nigdy nie wróciłem, bezsensowna mechanika…

  4. tvgry bardzo stracił na odejściu swoich najlepszych redaktorów. Już widać mniejsze wyświetlenia. Wydaje mi się, że ten legendarny kanał może upaść :/

  5. Ja rozumiem jak gra ci podnosi trudnosc gdy idzie ci bardzo dobrze , ale jak gra ci kurwa rzuca karę za to że poświeciłeś swój czas na ogarnięcie tej gry to jest kurwa chamstwo. Co następne ban za dobre granie ? Wyobrazacie sobie że w cs jesteście na szczycie tabeli pod koniec meczu masz komunikat : "Masz bana za dobre granie kurwo" Jezu

  6. Osobiście nie mam większych uczuć do nowego loga, ale przez lata uczyłam się projektowania graficznego i wiem, że to obiektywnie dobre logo

  7. Zawsze sobie projektantów takich rozwiązań wyobrażam jako psychopatów, którzy dochodzą do wniosku, że gracz się bawi zbyt świetnie i trzeba mu tę frajdę popsuć. Strasznie leniwe rozwiązanie swoją drogą, po taniości, zamiast zrobić dobrze AI. Podobnie zrobili w GTA 5. Można przestrzeliwać opony by znacznie spowolnić pojazd czy zabić kierowcę, chyba, że to misja, to wtedy już nie, no chyba, że misja każe dokładnie to zrobić.

    Nastomiast sama idea dynamicznego poziomu trudności jest poroniona, bo taka gra staje się wtedy niekonsekwentna i frustrująca. Totalnie nie rozumiem czemu niektózy producenci gier nie pozwolą się bawić ludziom tak, jak lubią?

  8. To strasznie głupie metody. W civilization VI jak ustawiliśmy wyższy poziom trudności, to nagle SI miały po prostu więcej rzeczy. Uważam, że poziom trudności nie powinien zależeć od tego, że przeciwnik ma np. z dupy więcej surowców, czy po prostu bez powodu szybciej wykonuje jakieś rzeczy, lub po prostu ma na start odblokowane jakieś rzeczy, lecz od tego jak przeciwnicy dysponują tym co mają.

  9. Panie redaktorze, w lidze NFL dwukrotnie w historii zdarzyło się, że drużyna zdobyła trzy tytuły mistrzowskie z rzędu. W obu przypadkach była to – istniejąca do dziś – drużyna Green Bay Packers, najpierw w latach 1929-1931, następnie w latach 1965-67. Tytuły z lat 1966 i 1967 zostały zdobyte już w tzw. erze nowożytnej, w Super Bowl I i Super Bowl II. Pozdrawiam!

  10. Tak zgadzam się, w ftl trzeba przed finał bossem zdobyc bronie robiące dmg do kadłuba, tak samo mają mantisy i ich abordaż, ma jakiekolwiek szanse powodzenia tylko jeśli zniszczysz bronie, moim ulubionym setupem na niego jest double glaive i hacking 3, 2 fazę trzeba przejść używając exploitu ale i tak uwielbiam

  11. Rugby jest tak mało popularne w polsce TYLKO dla tego że jest zbyt skomplikowane dla typowego janusza u którego już "spalony" w piłce nożnej wywołuje zakłopotanie.. xdd

  12. Też pamiętam, jak kiedyś pani od biologii mnie wzięła mnie po lekcji i zaczęła odpytywać z poprzedniej kartkówki, bo na wszystkie pytania odpowiedziałem dokładnie z książką co do kropki i nie wierzyła, że nie ściągałem 😀

  13. U mnie typ znalazł rozwiązania sprawdzianu dał wszystkim i każdy zdał oprócz tego gościa bo został złapany na ściąganiu XD

  14. Wow! Matma= trauma. Miałem podobną akcję. Za rozwiązanie zadania sposobem nie omawianym jeszcze na lekcjach nauczycielka obniżyła mi ocenę 😡A odnośnie gier. Od paru lat namiętnie wracam do Call of Charnobyl i nie mogę się oprzeć wrażeniu że gra oszukuje i poluje NA MNIE. Gram na Weteranie w trybie ekstremalnym (permanentna śmierć) i gra co jakiś czas płata mi figle, zwłaszcza jak za dobrze mi idzie. A to zespawnuje mi mutanta za plecami a to "utwardzi" nagle przeciwników. Szczytem było wpuszczenie bandyty do bazy stalkerów który mnie wykończył przy biernej postawie "sojuszników" 😫

  15. Powinieneś dawać swój ryjec na miniaturki bo wtedy będę wiedział w które odcinki klikać <3
    no dobra może jeszcze arasz ^^

  16. Była sobie kiedyś taka bijatyka, jak Last Bronc i ogólnie walczyło się po kolei z każdą z postaci, a na końcu jakby z własnym cieniem – czyli de facto modelem swojej postaci bez tekstur. Ale biada wam, jeśli przeszliście wszystkie poprzednie walki na perfekcie (bez otrzymywania obrażeń) bo czekał was srogi oklep… najlepszą taktyką było granie do 2 zwycięstw kończąc za każdym razem z wynikiem 2:1, wtdy ostatnia walka nadal do łatwych nie należała, ale przynajmniej była do wygrania.

  17. Im więcej "udogodnień" dla graczy w grach, tym gorzej.
    Levelowanie postaci… co z tego, ja wrogowie też przez to mają wyższy poziom.
    Jest się lepszym w strzelankę sieciową… i co z tego, jak się daje ci przeciwników o tych samych umiejętnościach.

  18. Co to za plaga pisania każdego „cię” wielką literą? To forma grzecznościowa, używana gdy zwracamy się do drugiej osoby wyrażając do niej szacunek. Jest to całkowicie opcjonalne.

    W tytule tego filmu nie ma podstaw do pisanie „cię” wielką literą.

  19. FTL jest zajebisty mam 162 godziny w momencie pisania tego komentarza, ale jest wk@rwiający, i szczerze odechciewa się grania jeżeli rng zabija cię już 5 raz na początku gry w 1 sektorze bez powodu bo rng bo akurat mocniejszy statek się trafił, ale kiedy masz 40% uniku 3 osłony a przeciwnik ma łącznie 4 strzały ale za to bronie które po pierwszej salwie walą dalej możesz stwierdzić spoko, z tym nie walczę ale kiedy w PIERWSZEJ TURZE ,," mówiąc podczas pierwszej salwy AKURAT żaden strzał nie cię nie omija i PRZYPADKIEM celuje ci w kokpit to huj ci w dupę już nie żyjesz, nawet jeżeli chciałeś tego uniknąć najwięcej co możesz zrobić. a to tylko jeden przykład hujowego rng

  20. Moim zdaniem najlepszy poziom trudności to taki który nagradza dobrych i bardzo dobrych graczy (czyli taki którzy zadali sobie trud żeby skompletować ekwipunek, umiejętności czy nawet postacie #Genshin oraz wgryźli się w system danej gry i dzięki temu są niemal półbogami gotowymi rozwalić wszystko max 2 ciosami albo strzałami) a każe słabych i bardzo słabych graczy (czyli takich który np. nie znają kombosów własnej broni, czy nie oganiają systemu podatności i słabości i jedyne co robią podbijają zdrowie przeciwników a potem zdychają – Multik MHW albo Soulsów)
    Żeby nie być gołosłownym podam kilka przykładów takich gier : Warframe, Genshin, Odin Sphere Leifthrasir, Lapiz x Labyrinth, Dowolne Soulsy, Nioh 1-2, Fallout New Vegas, niektóre Warriorsy.
    I z całym szacunkiem ale uważam że dostosowujący się do gracza poziom trudności i te wszystkie "zabezpieczenia" to najgorsze co może spotkać grę bo dla mnie wysyła to jasny sygnał "nie chcemy tu dobrych graczy"
    Możliwe że mam takie zadanie bo spędzam naprawdę dużo czasu w tytułach które mi się podobają, i lubuję się w rozgryzaniu mechanik a potem robieniu przesadzonych buildów.

  21. Mocno podpisuję się pod sentencją mówiącą "perfekcjonizm nie zawsze się opłaca". Ostatnio miałem dosyć sposobności by przekonać się chociażby ile warty jest wysiłek włożony w dany projekt, gdy nieważne jak blisko końca bym nie był, to i tak nawet po oficjalnym ukończeniu dochodzi do mnie, że wciąż są tam jakieś niedoskonałości. Zmęczenie mozolną pracą jednak wychodzi na plan główny i to ono właśnie jest najważniejszym z powodów by wreszcie sfinalizować swój twór.

    Jeśli miałbym z kolei odnieść się do innej gry, która to nie ma w sobie zaimplementowanego sensownego systemu rozwoju to z pewnością byłby to crap "Plant Firefighter Simulator", gdzie po osiągnięciu szczytu kariery gracz po prostu nie ma już co robić. Jednego razu sfrustrowany monotonią po prostu sam siebie doprowadziłem do pełnej degradacji na najniższe, startowe "stanowisko" by mieć jakikolwiek cel by dalej – masochistycznie bądź co bądź – spędzać czas w tej grze.

LEAVE YOUR COMMENT

Your email address will not be published.